Skontaktuj się z nami: (+48) 784 062 256

Potworności zza drzwi…

Część 2: Mym oczom ukazała się prawdziwa potworność!

31 października 2018 roku (Halloween) 19:59

Puść ten kawałek by wczuć się w klimat – https://www.youtube.com/watch?v=RtwoiqLYT0Q
Blade światło świecy oparło się o mnie i regały w koło. Wszystko wyglądało tak jak powinno – na swoim miejscu. Tylko ta jedna świeca była ewenementem który budził największą grozę. Wszedłem powoli do pomieszczenia w obawie, że za jednym z kartonów, albo za drzwiami czai się jej właściciel. Wtargnąłem więc gwałtownie za drzwi gotowy do ataku, a później za kartony piętrzące się w magazynie. Lecz nie znalazłem tam żywej duszy. Żadnej martwej również.

Zostało już tylko jedno miejsce w którym ktoś lub coś mogło się schować – ogromne zwoje pianek EVA. Za nimi cień, który tworzyły, wydawał się najciemniejszy. Opuściła mnie odwaga gdy spoglądałem w tę nieprzeniknioną czerń. Uniosłem wyżej latarkę telefonu by puścić światło przodem. Ta mała dioda led była mi teraz najlepszym przyjacielem, choć pokładałem w niej większe nadzieje niż mogła spełnić. Nabrałem powietrza, zacisnąłem mocniej dłoń na kluczach i telefonie i doskoczyłem w cień! – Nie rozumiem – pomyślałem. –Skąd ta świeca. Przysiągłbym że to światło się poruszyło więc ktoś musiał je przemieścić. Przede wszystkim zapalić i umieścić w magazynie.

Na podłodze za piankami zauważyłem ślady – jakby ktoś przesunął tu coś wielkiego po podłodze. Ślad zaczynał się półkolem więc… Tak! Ktoś musiał przesunąć role z piankami EVA! Tylko po co? I kto. Może to właśnie to szuranie słyszałem wcześniej? Przykucnięty w tym ciemnym kącie, punktowo oświetlonym światłem diody, odwróciłem się za siebie spoglądając na pianki. Stały, stanowiąc solidną ścianę – miękką lecz solidną. I wtedy zauważyłem kilkanaście osobnych arkuszy zwiniętych solo, wciśniętych między nowe belki. Przeraziłem się, bo nigdy wcześniej ich tu nie widziałem, a sam odpowiadam za ich pakowanie. Wstałem i sięgnąłem po jedną z nich. To był błąd! Bo w tych piankach ukryło się coś potwornego i miało złe intencje!



PS. UWAGA! Ta opowieść doprowadzi was do „Potwornej” Promocji.